PIS po cichu sponsoruje opozycję? Wiele przemawia za tym, iż faktycznie tak jest

Platforma Obywatelska oraz Nowoczesna sponsorowane przez PIS? To nie scenariusz filmu science fiction, lecz realny obraz naszej rodzimej sceny politycznej. Opozycja totalna ośmiesza się na każdym kroku w sposób wręcz błazeński. Nie jest w stanie przeciwstawić programowi PIS żadnych konstruktywnych propozycji. Ich działania sprowadzają się do krotochwilnych skeczy rodem z kabaretu. Czy to jeszcze politycy, czy już aktorzy komediowi, a jeśli tak, to na czyje zlecenie pracują?

Poziom błazenady reprezentowany przez opozycję mógłby zawstydzić mistrzów humoru takich jak Charlie Chaplin, Flip i Flap czy Louis de Funes. Posłowie opozycji wdrapują się niczym małpy na mównicę sejmową i śpiewają z niej piosenki. Szperają w ławach poselskich należących do Prawa i Sprawiedliwości. Ramię w ramię z byłymi funkcjonariuszami SB maszerują… w obronie demokracji! Udają dziennikarzy telewizyjnych wiadomości. Skarżą na Polskę do wszelkich możliwych zagranicznych instytucji.

To nie jest wcale tak, że PIS rządzi bezbłędnie. Każda, nawet najlepsza władza może się mylić i zadaniem opozycji jest te błędy wytknąć. Ale nie tylko – zadaniem opozycji – zasługującej na to miano – jest również przedstawić rozsądne kontrpropozycje. Zatem, nie wystarczy, aby opozycja skrytykowała rządowe programy takie jak 500+ czy mieszkanie +. Powinna zaproponować rozwiązania, które będą dla Polaków jeszcze lepsze. Nasza opozycja sądzi jednak, iż jej zadaniem jest wyłącznie ośmieszanie, psucie, zakłócanie i krytykowanie. Najwyraźniej… uważają Polaków za kompletnych idiotów, którzy nie widzą, że demokracja nie jest wcale zagrożona w przeciwieństwie do… szemranych interesów ludzi, którzy rządzili Polską przez tyle lat.

Ludzie dotychczasowej władzy kompletnie nie sprawdzają się w roli opozycji. Uważają najwyraźniej, że bycie opozycjonistą sprowadza się do negowania wszystkiego, co robi rząd. Jest to sposób myślenia pięciolatka, który w walce o piaskownicę podkłada kolegom nogi i zawzięcie rozdeptuje babki z piasku. Trudno mówić o jakichkolwiek merytorycznych argumentach ze strony opozycji, która z uporem stwierdza jedynie, iż „PIS” wszystko psuje. Psucie rzekomo ma polegać na likwidacji gimnazjów, których większość Polaków miała szczerze dosyć, na inwestowaniu po raz pierwszy od dekad w polską armię, na dofinansowaniach dla rodzin wielodzietnych i wielu jeszcze innych dobrych reformach, a o których wcześniej posłowie opozycji, zajęci nabijaniem prywatnych kies i umieszczaniem pociotków na intratnych stanowiskach państwowych – najzwyczajniej w świecie nie mieli czasu nawet pomyśleć.

PIS uchwalił budżet, który jakimś „cudem”, wbrew obawom opozycji nie tylko się „zapiął” lecz jeszcze do tego wygląda całkiem dobrze. Rządowe programy nie tylko nie zniszczyły gospodarki, lecz po raz pierwszy od wielu lat doprowadziły do wzrostu gospodarczego, zwiększenia liczby urodzin i spadku bezrobocia.

Tymczasem opozycja zamiast wspierać dobre reformy i proponować swoje, woli zakłócać pracę rządu oraz sejmu na wszelkie możliwe sposoby. Pogrąża się przy tym z taką werwą i zacięciem i staje się – w pewnym sensie – opozycją wymarzoną, ponieważ zwalczającą samą siebie. I jak tu nie podejrzewać, że to wcale nie politycy, lecz wynajęci przez Jarosława Kaczyńskiego komedianci?

/Zdjęcie: By Anonymous photographer from/working for Platforma Obywatelska – Official Flickr of Platforma Obywatelska Released under CC BY-SA 2.0 license, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/