Recenzja filmu „Śmieć” – krótka historia ze społecznym przesłaniem

W ostatnich dniach na ekranach polskich kin pojawił się „Śmieć” reżyserii Stephena Daldry. To wyjątkowo ciekawa ekranizacja głośnej powieści Andy’ego Mulligana o tym samym tytule. Akcja rozgrywa się w najbiedniejszej dzielnicy Rio De Janeiro. Na pierwszym planie widzimy trójkę młodych przyjaciół, którzy przez przypadek popadają w konflikt ze skorumpowanym politykiem i podległą mu policją.

Akcja w slumsach

Nie trudno zauważyć, że film „Śmieć” ukazuje ogromne rozwarstwienie społeczne. Pierwsze sceny rozgrywają się na wysypisku śmieci. Troje młodych chłopców znajduje tam tajemniczy portfel, wokół którego toczy się akcja całego filmu. Z czasem dowiadujemy się, że z pozoru zwyczajny portfel znaleziony na śmietnisku zawiera cenne wskazówki, które mogą posłużyć do ukazania korupcyjnej przeszłości jednego z czołowych polityków. Przedmiot jest tak istotny, że polityk dokłada wszelkich starań, by odnaleźć swoją tajemniczą zgubę. Chłopcy szybko stają się celem skorumpowanej policji, a ich życie jest poważnie zagrożone. Z początku nie wiedzą, że portfel jest tak cennym i niebezpiecznym znaleziskiem. Są jednak bardzo ciekawi świata i starają się rozwikłać całą zagadkę. Trójka przyjaciół ukazuje się nam jako radośni, zadowoleni z życia odkrywcy. Są dość prości, jednak tryskają życiową energią, charyzmą, a jednocześnie nieskrywaną szczerością. Mieszkają w slumsach, które na ekranie wyglądają bardzo pozytywnie. Radość, wielobarwność i szczęście wydają się nieco wyidealizowanym obrazem rzeczywistości, którą charakteryzują się najbiedniejsze przedmieścia Rio De Janeiro. Dla wielu widzów będzie to największa wada całej ekranizacji. Wnikliwy obserwator z łatwością zauważy, że film „Śmieć” został zainspirowany bestsellerem „Slumdog Milioner z ulicy”. Zobaczymy tu wiele podobieństw, zaczynając od ukazania rozwarstwienia społecznego, a na muzyce kończąc. Zarówno „Śmieć” jak i „Slumdog” to filmy ze społecznym przesłaniem, ukazujące wiele realnych problemów współczesnego świata.

Siła władzy

Film wygląda jak swoista łamigłówka. Akcja trzyma w napięciu już od samego początku. Główni bohaterowie muszą wykazać się ogromną determinacją, by rozwikłać kolejne zagadki tajemniczego portfela. Z każdą chwilą mnoży się liczba pytań, a na pierwsze tło wychodzi siła skorumpowanej władzy. Młodzi, debiutujący aktorzy świetnie poradzili sobie ze swoimi rolami. Główni bohaterowie są pełni charyzmy i budzą zaufanie widza. Jednak wyidealizowany obraz slumsów wygląda zbyt sztucznie. Film utrzymuje się w konwencji rozrywkowej baśni. Co prawda zobaczymy w nim także bardzo brutalne sceny, jednak nie są one w stanie zmienić wyidealizowanej fabuły. Mimo wszystko film jest warty obejrzenia. Może nie zapadanie nam w pamięć na długo, ale z pewnością nie będzie to nudna projekcja.